Mąż wyjechał dzis na dwa dni, a ja z Kapi zostalimy w domu. Troszkę wieczorem mi się nudziło czekając na koleżankę Anię, więc zainspirowana pracami Patrici Zapata postanowiłam wykonac abażur. Lampkę już miałam, zakupioną dawno temu w ikei. Abażur w trakcie użytkowania uległ zniszczeniu, więc zabrałam się za zrobienie nowego. Użyłam arkusza bristolu, linijki i nożyka do papieru i oto co powstało!
Niebawem planuję następne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz