środa, 8 lipca 2009

i znowy ten deszcz




Za tydzień wyjazd na wakacje, a tu znów nawrót pogody sprzed dwóch tygodni -> deszcz. Mam nadzieję, że się teraz wyleje to wszystko i na urlopie będzie już oki.
Byłam dziś z Myszą na spacerku i placu zabaw, ale niestety mokro i przegonił nas deszcz ;(
A dla pokolorowania dzisiejszego dnia kilka fotek z ostatniego wypadu do Krakowa =)

poniedziałek, 6 lipca 2009

Wypad do Krakowa


W sobotę wybraliśmy się do mojego ukochanego Krakowa. Mieszkałam tam podczas studiów i od tego czasu zdążyłam się już stęsknic. Niestety stwierdziłam, że powoli staje sie on dla mnie obcy. Od tych dwóch lat zdążyło się już wiele zmienic, choc bywam tam mnie więcej co pół roku.
Głównym punktem naszej wyprawy był Wawel i oczywiście od dawna obiecywany Kacprowi Smok Wawelski. Co prawda nie bardzo go zainteresował, może tylko momentami, gdy zionął ogniem.
Wyprawa naprawde nam się udała, a pogoda jak widac nas nie zawiodła. Kraków jest magiczny.
W grudniu znów się wybieramy, jak co roku. Mamy taki rytuał, że przed świętami jedziemy na kiermasz przedświąteczny do Krakowa.

Moje małe kochanie -> Kapi


Moi faceci


a to ja

A tu Mysza i dżdżownica



w trakcie wyczekiwania na pojawienie się kolejnego robala




Gośc honorowy

Liczenie czy są wszystkie krzesła na miejscu

Smok

Ognisty oddech




Floriańska

piątek, 26 czerwca 2009

i udało się...

Wchodze dzis na ScrapMapki a tu ogłoszenie wyników do SM#8 i patrzę.... a tu moja praca została wyróżniona. Bardzo sie cieszę, bo juz kilka razy próbowałam swych sił w tych wyzwaniach z marnym rezultatem, ale wreszcie sie udało.
Ostatnio spędzam wieczory nad kolejnym projektem. Podjęłam się próby zrobienia albumu ślubnego. Tak naprawde to jeszcze do końca nie wiem jak ma on ostatecznie wygladać. Myślę, ze wszystko wyjdzie w trakcie:)

poniedziałek, 22 czerwca 2009

Scrapmapkowe wyzwania

Spodobała mi się mapka autorstwa truskawkiM na ScrapMapkach i postanowiłam wykonać swoją interpretację do niej. To co mi wyszło bardzo mi się spodobało i teraz dumnie jest prezentowane na półce w pokoiku mojego synka. A oto moja interpretacja:




wtorek, 16 czerwca 2009

Album dla Martyny

Udało mi się nareszcie skończyc mój pierwszy album, który zrobiłam dla malutkiej Martynki. W niedzielę był jej chrzest i otrzymała go w prezencie od naszej "trójcy".
Składa się z 15 kart, gdzie jest miejsce na co najmniej 24 zdjęcia ( a można i zmieścic wiecej). Bazę stanowi tektura zakupiona w Skrapińcu, natomiast papier to zestwa firmy DCWV Nana's Kids. Pozostałe "zdobniki" pochodzą z pasmanterii i allegro.
W najbliższym czasie zabiorę się za album ślubny, który powędruje do znajomych. Zobaczymy jak mi pójdzie. Jak na razie to czekam na przesyłkę z papierami i takimi tam drobiazgami. Mam nadzieję, że nasza Poczta Polska mnie tym razem nie zawiedzie i wszystko dostarczy :)
Poniżej zamieszczam mojego twora :







poniedziałek, 4 maja 2009

znowu ten poniedziałek :(



I skończyło się to dobre. Pora na powrót do szarej codzienności.
Podczas "dłuuugiego" majowego weekendu poza leniuchowaniem z mężem i synkiem, troszkę "popracowałam" nad stworzeniem albumu dla malutkiej Martyny. Powyżej zaprezentowałam małe co nie co, a niebawem pokażę więcej.