
Dziś po raz pierwszy wybrałam się na zlot i nie żałuję. No, może jedynie z powodu tego, że zabrałam na niego Kacpra i przeraziły go te tłumy. Nie mógł w spokoju pooglądać tego co dane sklepy miały do zaoferowania na swoich stoiskach, dlatego chciał wracać do domu.
Przyznam szczerze, że nie wiedziałam czego mam się spodziewać, a tu totalny szok!!!
Wychodzę z metra, a tu widzę porozwieszane kartki ze strzałkami jak mam dotrzeć pod podany adres. Trafiłam bez trudu ;)
Wchodzę do budynku szkoły, a tam tłumy. Pełno przede wszystkim pań!
Kupiłam tylko to na ile pozwoliły mi fundusze, które ze sobą zabrałam, ale za rok już wiem czego się spodziewać i na pewno będę już przygotowana.
Fantastycznie było zobaczyć na żywo prace pań, które zwykle widuję na ekranie monitora. W realu są jeszcze piękniejsze!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz