Przedstawiam Angelę, moją pierwszą w życiu własnoręcznie uszytą tildę.
Przyznam, że troszkę czasu nad nią spędziłam. Wpierw powstało ciało i kubraczek, za parę tygodni spódniczka i "pantalony", by w ostatnim czasie doczekała się wreszcie włosów i ostatecznego wykończenia. Możliwe, że w przyszłości doczeka się koleżanki ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz